„Szyfr, muzeum i sykomora – czyli gdzie jest skarb prapradziadka” Robert M. Rynkowski

20170330_161059

Mam dla Was niezawodny sposób na podróż w czasie!  Kto z Was nie chciałby wrócić do czasów gdy miał 11-12 lat, prawdziwych przyjaciół i wakacje w pełni?

Dodajcie do tego zbliżające się 2 miesiące pobytu u rodziny przyjaciółki w urokliwej podsuwalskiej wsi, skarb prapradziadka, Flasha, Cristiano, wielkiego, groźnego (czyżby?) psa, bandziorów, muzeum lalek, Alicję z krainy Czarów i sykomorę. Posypcie szczyptą humoru, wrzućcie garść wiedzy i dwie przyjaźni. I voila! Przepis na przygodę gotowy!

Aneta i Karolina spędzają wakacje w wspomnianej już podsuwalskiej wsi. Na początku pobytu okazuje się, że prapradziadek Karoliny ukrył gdzieś skarb… I tu przygoda się zaczyna! Tajemnice, szyfry, dziwne (a może powinnam napisać „ciekawiejsze, coraz ciekawiejsze”?) sny, podróże i nieoczywiste rozwiązania. W efekcie dostajemy bardzo przyjemną przygodówkę z ważnym przesłaniem. Dla nastolatków idealna, choć i dorośli z przyjemnością po nią sięgną. Szczególnie, jeśli w młodości zaczytywali się w przygodach Pana Samochodzika albo namiętnie oglądali Indianę Jonesa.

Autorowi w bardzo przystępny sposób udało się połączyć beztroskę dziecięcych wakacji, sporą dawkę historii i ponadczasowy przekaz. Samo to zasługuje na podziw. A to jeszcze nie koniec! Kolejny plus za swobodne i ciekawe zderzenie współczesnego świata popkulturowego (elementy filmów „Zootopia” czy „Alicja po drugiej stronie lustra”) z nie tak współczesnymi wakacjami bez wszechobecnych telefonów, komputerów i wyszukanych atrakcji.  Poszukiwanie znaczenia hebrajskich wersów z Flashem? Biblijna sykomora i Królowa Kier? Podobają mi się te nieoczywiste połączenia! A kiedy wynika z nich takie zakończenie jak w „Szyfrze, muzeum i sykomorze” – ja jestem kupiona!

W tej beczce miodu znalazłam jednak trzy łyżki dziegciu.

Pierwsza sprawa to literówki. Nie wiem jak Wy, ale mnie one bardzo przeszkadzają w czytaniu. Druga, to powtórzenia. Trochę za często podkreślane były specyficzne zachowania bohaterów jak zbyt wolne mówienie Flasha czy gadulstwo Karci.  Trzecia łączy się z drugą, bo dotyczy rozbudowania postaci. Bardzo chętnie dowiedziałabym się czegoś więcej o Karolinie, Anecie i Karolu. W książce wydali mi się nieco mało realistyczni.

Podsumowując: ode mnie 7/10. Bardzo miło mi się ją czytało i polecam! Równocześnie dziękując autorowi za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki.

Reklamy

One thought on “„Szyfr, muzeum i sykomora – czyli gdzie jest skarb prapradziadka” Robert M. Rynkowski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s